ćwiczenia w pisaniu

Recenzja filmu pt.: „ Dzieci Ireny Sendlerowej”.

Niezwykle trudno jest nam osobom, które nie doświadczyły ciężkich czasów wojny oceniać film, który jest odzwierciedleniem prawdziwych, a zarazem tragicznych wydarzeń dziejących się w czasie II wojny światowej. Stosunek emocjonalny do oglądanego filmu sprawia, że trudno nam jest nabrać `odpowiedniego dystansu. Jednak w przypadku omawianego przeze mnie filmu z pomocą przychodzi reżyser, John Kent Harrison, który proponuje dzieło stonowane i wyważone, a zarazem bardzo wzruszające.

Film pt.: „ Dzieci Ireny Sendlerowej” , który ostatnio oglądałam przypadł mi do gustu powstał niespełna rok po śmierci dziewięćdziesięcioośmioletniej bohaterki. W czasie II wojny światowej Irena Sendler, która była pielęgniarką i pracowała w opiece społecznej stworzyła grupę podziemnych działaczy, którym udało się uratować 2500 tysiąca żydowskich dzieci w warszawskiego getta. Swoje poświęcenie przypłaciła straszną karą. W 1943 r. była torturowana i zmuszana do wydania współpracowników przez Gestapo. Pomimo bólu nadal milczała, a od śmierci uratowali ją członkowie „Żegoty”.

„Dzieci Ireny Sendlerowej” to opowieść o młodej kobiecie która pomimo przeciwności losu poświęca wszystko dla ratowania innych. Jej poświęcenie jest tym większe, że oprócz niebezpieczeństwa, które groziło jej ze strony Gestapo, dokonywała wyborów moralnych – odbierała rodzicom ich dzieci i nigdy nie gwarantowała im, że ich potomstwo przeżyje. Irena doskonale rozumiała dramaty żydowskich rodzin, w tajemnicy prowadziła kartoteki, w których dokładnie zapisywała komu powierzono pod opiekę uratowane dziecko. To właśnie zakopywane w słoiku informacje pozwoliło po latach niektórym z uratowanych „odkopać” swoją historię. Najbardziej wzruszające w filmie są właśnie momenty, w których matki decydują się zaufać Sendlerowej i oddają maluchy w jej ręce. Większość z nich ma świadomość, że pewnie nigdy nie zobaczy swoich dzieci, ale jednak podejmują ryzyko z nadzieją na ich ocalenie.
W główną rolę wcieliła się zdobywczyni Oskara – Anna Paquin. W jej wykonaniu Irena Sendler jest kobietą odważną, dzielną, pewną siebie i zdecydowaną. Partnerują jej również dwie polskie aktorki obsadzone z rolach drugoplanowych: Maja Ostaszewska jako pracownica opieki społecznej oraz Danuta Stenka jako zaprzyjaźniona z Ireną Żydówka.

Film spotkał się z liczną krytyką, że nie jest dostatecznie emocjonalny ponieważ został on pozbawiony napięcia i zrealizowany przez Amerykanów na potrzeby ich telewizji. W moim odczuciu wyszło to filmowi na dobre, a historie potraktowano z dużą rezerwą, a może i nawet chłodem, unika typowego patosu i pozwala nabrać widzowi dystansu do oglądanego filmu. Znając tragiczne losy bohaterki nie potrzebujemy widzieć jej łez, aby pojąć jak trudnych wyborów musiała dokonać.
„Dzieci Ireny Sendlerowej” to obok „Lista Schindlera” Stevena Spielberga oraz „Pianisty” Romana Polańskiego” kolejny film o ciężkim życiu Żydów i o ludziach którym pomimo bólu i cierpienia jakiego musieli doświadczać udało się zachować „człowieczeństwo”. Chociaż „Dzieci Ireny Sendlerowej” dla niektórych nie są dziełem tak wybitnym jak wyżej wymienione to jednak zasługuje na uwagę. Choćby dlatego, że film przypomina nam o osobie, której pamięć powinna trwać w naszym sercu długo po tym jak umrą świadkowie – ostatnie żyjące do dziś dzieci, które zostały wyprowadzone przez Sendlerową zza mury warszawskiego getta.

 

 



Roman Rzadkowski - autor