ćwiczenia w pisaniu

Tytułowy bohater „Świętoszka”  – Tartuffe, jest mężczyzną  w średnim wieku, o bardzo dużym uroku osobistym, jest sprytny, przebiegły i opanowany, potrafi podporządkować sobie ludzi i „owinąć wokół palca”. Mieszkańcy domu Oragona  maja o Nim różne zdanie. Pani Pernelle  matka Oragona, oraz sam Oragon bardzo lubią Tartuffe’a. Wypowiadają się na Jego temat z szacunkiem i sympatią. Matka Oragona uważa że Tartuffe jest uczciwym, pomocnym oraz szlachetnym człowiekiem. Jego czyny uważa za pomoc którą ofiaruje rodzinie Oragona w „dotarciu do nieba”. Sam Pan domu Oragon traktuje Tartuffe’a jako najlepszego przyjaciela, któremu może spokojnie powierzyć wszystkie tajemnice oraz dobra materialne. Uwielbia przebywać w Jego obecności, uważa Go za wzór cnót i przekłada Tartuffe’a nad rodzinę. Służba, oraz pozostali domownicy nie dali się zwieść Jego udawanej dobroci. Dostrzegają Oni Jego prawdziwe oblicze. Elmira żona Oragona gardzi Tartuffem, jest Ona zaniepokojona tym, że Jej mąż tak ubóstwia Tartuffe’a. Jest obojętna na Jego zaloty, ponieważ jest lojalna wobec męża. Chce zdemaskować Tartuffe’a przed mężem i pomaga jej w tym Klenat. On również jest zaniepokojony siłą wpływu Tartuffe’a na Oragona, gardzi ”przybłędą” i wyśmiewa się z Niego.

Tartuffe w domu Oragona pełni funkcję osoby dbającej o ład. We wszystkim doszukuje się błędu i grzechu, udziela domownikom rady i wskazówki, z czego bardzo cieszy się Oragon, jednak nie widzi że Tartuffe chce uwieść jego żonę, oraz ożenić się z Jego córką. Robi to wszystko aby zagarnąć majątek Oragona.

Jednak jak to w powiedzeniu „nic nie trwa wiecznie” wszystkie spiski Tartuffe’a wychodzą na jaw. Oragon nakrywa Go przy zalotach do Jego żony, i to właśnie wtedy poznaje Jego prawdziwą twarz. Chce wyrzucić Oragona i Jego rodzinę z domu, oraz zamknąć w więzieniu. Nie okazuje wdzięczności Oragonowi za to co mu ofiarował, nie czuje również skruchy ani poczucia winy.

Postanowił poinformować króla o powierzonych mu w tajemnicy przez Orgona dokumentach, chciał się przypodobać królowi, ale jak się okazało przyniosło Mu to więcej problemu niż jakikolwiek zysk. Król rozpoznał w nim przestępcę, który jest od dawna poszukiwany. Proces kończy się szczęśliwie dla rodziny Oragona, Król zwraca mu majątek który powierzył Tartuffeowi.

Według Mnie Tartuffe jest zapatrzonym w siebie egoistą, myśli tylko o sobie, i nie interesuje Go los innych.  Opanował do perfekcji owijanie sobie ludzi wokół palca. Ale jak wiadomo każdy z Nas się potyka. Moim zdaniem spotkała Go należyta kara za wszystkie oszustwa.



Roman Rzadkowski - autor