ćwiczenia w pisaniu

            Tartuffe, zwany również Świętoszkiem, jest tytułowym bohaterem dramatu Moliera. Bohater, wokół którego toczy się cała akcja, jest postrzegany na dwa sposoby przez różnych członków rodziny. Zamożny pan domu – Orgon i  jego matka są zdecydowanymi zwolennikami Tartuffe’a, zaś Elmira, Kleant czy Doryna widzą w nim przebiegłego hipokrytę.

           Zafascynowany osobą Tartuffe’a Orgon dostrzega w nim bogobojnego, łaskawego i szczodrego człowieka. Zaślepiony jego „świętością” i cnotliwością uważa go za wybawiciela swojej duszy. Niezwykłą radość sprawia mu przebywanie w towarzystwie Świętoszka, który staje się dla niego ważniejszy niż własna rodzina. Niezwykle naiwny pan domu widzi w Tartuffe’ie ucieleśnienie wrażliwości, pobożności, dobroci, łagodności i pokory. Orgon docenia jego ascetyczny styl życia i opiekuńczość. Nie zauważa jednak, że owa wdzięczność wobec niego jako dobroczyńcy wypływa z egoistycznych pobudek. W efekcie Świętoszek odpłaci swojemu panu złem za dobro.

Zdrowym rozsądkiem wykazują się pozostali członkowie rodziny. Kleant i Elmira umiejętnie wyciągają wnioski z obserwowanych zdarzeń, co prowadzi do zdemaskowania Świętoszka. Gardzą oni „przybłędą” i niepokoją się jego złym wpływem na męża i szwagra. Szwagier Orgona szanuje ludzi religijnych, lecz nie dewotów.  Kleant obłudę i hipokryzję tytułowego bohatera argumentuje następująco:

„(…) pobożność szczerą w sercu kryje

Nie ten, co leżąc krzyżem, skręca sobie szyję„.

Siostra Kleanta, Elmira, również dostrzega hipokryzję Tartuffe’a. Mimo jego zalotów pozostaje wierna mężowi, a dzięki  podstępowi ujawnia przed mężem prawdziwą twarz obłudnego przybysza. Sytuacja ta pokazuje, że Świętoszek jest lubieżnym bi niemoralnym człowiekiem.  Scena ta ukazuje, że dotychczasowa pobożność była tylko kamuflażem pomagającym mu w manipulowaniu ludźmi.

Wyrachowanie, chciwość i perfidia tytułowego bohatera wychodzą na światło dzienne. Orgon z niedowierzaniem oswaja się z prawdą, aby w końcu ją zaakceptować, zaś przeciwnicy Tartuffe’a oddychają z ulgą, gdyż udowodnili dwulicowość niechcianemu współlokatorowi.

2 odpowiedzi na „Projekt 1 Matura 2010 MP”



Roman Rzadkowski - autor