ćwiczenia w pisaniu

W przytoczonych  scenach utworu pt. „Świętoszek” autorstwa Moliera czytamy dwa dialogi postaci – Orgona i Kleanta oraz Tartuffa i Elmiry. Na podstawie przedstawionych fragmentów jesteśmy wstanie dowiedzieć  się jaką postacią jest tytułowy bohater, czyli  Tartuffe. W swoich rozważaniach spróbuję scharakteryzować jego osobę oraz podejmę się próby oceny postaw innych bohaterów wobec „Świętoszka”.

W scenie 6 aktu I widzimy rozmowę Orgona ze swoim szwagrem Kleantem, którzy rozmawiają na temat Tartuffa.  Wywnioskować można także, że obaj mężczyźni mają całkiem odmienne zdanie na jego temat, ponieważ Orgon wyraża się o nim w samych superlatywach, gdyż jest nim zachwycony, a z kolei Kleant cały czas krytykuje jego osobę. Orgon prosi  Kleanta o to, aby nie wyrażał się negatywnie na temat osoby której nie zna, ponieważ nie powinno się oceniać ludzi po pozorach. Orgon  od razu przyjął go do swojego domu w momencie gdy zauważył go modlącego się w kościele. Uwierzył też, że skromność Tartuffa może mieć zbawienną moc, a  u jego boku czuł niebiańską radość. Przekonanie w jakim tkwił Orgon przybliżało go bardziej do Boga.

W przytoczonej scenie możemy zaobserwować rozmowę Kleanta z Orgonem, w której Kleant uważa, iz Tartuffe jest „przybłędą”, możemy więc mniemać, że Kleant nie darzy go sympatią, a wręcz nim gardzi. Nie przekonuje go  „leżenie krzyżem”  w kościele mające być świadectwem  wiary tytułowego bohatera. Śmieje się ze swojego szwagra, że jest naiwny i łatwowierny. Według niego Tartuffe tylko udaje gorliwie wierzącego, ponieważ chce zagarnąć cały majątek Orgona.

W scenie 5 aktu IV widzimy jak Tartuffe podrywa żonę Orgona – Elmirę. „Świętoszkowi” bardzo podoba się ta sytuacja i widać, że jest w swoim żywiole. Elmira od razu wyczuwa jego hipokryzję. Nie daje się sprowokować i cały czas dąży do  szczerej rozmowy, której przysłuchuje się schowany pod stołem mąż Orgon. Elmira jest dobrą i wierną żoną. Świętoszek okazuje się jednak człowiekiem o dwóch obliczach. Prawa boskie bierze lekceważąco i nie obchodzi go przykazanie zabraniające pożądania żony bliźniego. Manipuluje każdym, aby dać upust własnej przyjemności. Wobec Elmiry jest wyuzdany, dotyka jej ciała i chce ją zdobyć. Nic sobie nie robi z ewentualnej reakcji Orgona gdyby ten się dowiedział. Często się z niego naśmiewa i wykorzystuje jego naiwność.

Na zakończenie chciałabym dokonać oceny końcowej Tartuffa. Autor ironicznie nazwał go „Świętoszkiem”, gdyż główny bohater tylko takiego zgrywa. W rzeczywistości jest człowiekiem dwulicowym i bardzo podstępnym. Według mnie jest człowiekiem fałszywym i nieznającym żadnych granic. Podaje się za człowieka, którym tak naprawdę nie jest. Udaje pobożnego, a w istocie jest oszustem.

Utwór Moliera ma przestrzegać przed bezgraniczną ufnością, nawet wobec osób, które wydają się być uosobieniem żarliwej wiary. Wyśmiewa też w sposób satyryczny ludzi naiwnych, łatwowiernych i po prostu głupich.



Roman Rzadkowski - autor